Bałkańscy Muzułmanie i przyszłość Islamu w Europie



European Policy Center wspólnie z King Baudouin Foundation zorganizowały spotkanie poświęcone tematyce bałkańskich Muzułmanów i przyszłości Islamu w Europie. W debacie wzięli udział: Xavier Bougarel, Sule Kut, Krassimir Kanev, Sara Silvestri oraz Antonio Missiroli w roli moderatora. Ten ostatni otworzył dyskusję zaznaczając, że w obliczu zmieniających się okoliczności - poszerzenie UE i zbliżenie z sąsiedzkimi krajami muzułmańskimi - powstała potrzeba przyjrzenia się problemom, które już powstały oraz tym, które mogą wystąpić w przyszłości.

Xavier Bougarel zaznaczył, że bałkańscy Muzułmanie odegrali istotną rolę w ewolucji Islamu w Europie. W wyniku rozszerzenia UE w kierunku Bałkanów, około ośmiu milionów Muzułmanów może stać się obywatelami Unii. Jak powiedział islamski przywódca Bośni Mustafa Ceric: "nie ma powodu, aby bać się kraju, w którym większość stanowią Muzułamanie." Wypowiedź ta, szeroko cytowana w mediach, dotknęła drażliwych kwestii i wskazała kilka powszechnie wysławianych truizmów na temat Bałkanów.


Definicja społeczności "bałkańskich Muzułmanów"

Mustafa Ceric mówiąc "kraj" miał na myśli Bośnię i Hercegowinę, a przytoczona wypowiedź redefiniuje bałkańskich Muzułmanów jako społeczność, która musi przemyśleć swoją polityczną przyszłość, a także narodową i religijną tożsamość. Po upadku Związku Radzieckiego grupa ta definiowała się poprzez zaangażowanie i aktywne uczestnictwo w swojej wierze. Manifestację tego podejścia stanowiło zakładanie partii, żądanie i głoszenie niepodległości, co z kolei tworzyło nić porozumienia z Europą Zachodnią. Niemniej jednak, więzi pomiędzy społecznością muzułmańską Bałkanów a Muzułmanami zachodnioeuropejskimi wciąż pozostawały słabe. Jednym z powodów był brak identyfikacji tych, którzy wcześniej wyemigrowali z powodu wojny lub czystek etnicznych i przyjęli nie tylko nazwiska, ale często tożsamość europejską. Inna przyczyna, to odmienne postrzeganie roli religii w kreowaniu politycznej i narodowej tożsamości.

Sule Kut skoncentrowała się na kwestii Turcji. Przypominając politykę państwa od momentu ustanowienia Republiki Tureckiej zilustrowała niechęć Turków do postrzegania Muzułmanów jako jednej wspólnoty opartej na więzach religijnych. W rzeczywistości więzy etniczne silniej niż religia kształtują tożsamość i politykę. W międzynarodowych relacjach ze społecznością muzułmańską Turcja jest rozdarta pomiędzy aktywną a powściągliwą polityką. Jako aktor regionalnej sceny politycznej Turcja musi być aktywna i dlatego często angażowała się w sprawy regionu wykorzystując członkostwo w ONZ. Jednocześnie jednak zachowywała się z umiarem właściwym upadłemu imperium. Jakkolwiek państwo to nie prowadziłoby swojej polityki zagranicznej, przez niektórych zawsze będzie postrzegane poprzez pryzmat "uwaga, Turcy nadchodzą".

Krassimir Kanev skupił się w swej wypowiedzi na prawodawstwie mającym chronić społeczności religijne takie jak Muzułmanie. Zbadał też rolę, jaką odgrywały precedensy w tym obszarze. Warty uwagi z racji poważnego traktowania sprawy jest tylko Europejski Trybunał Praw Człowieka, który koncentruje się na przestrzeganiu wolności religijnej. Trybunał w opinii profesora grał podwójną i kontrowersyjną rolę. Z jednej strony zmusił rządy państw do walki z dyskryminacją i obojętnością wobec problemów społeczności religijnych, ale z drugiej, prawodawstwo narzuciło i rozwinęło stronnicze, dyskryminujące podejście, szczególnie widoczne po atakach 11 września. Nie podważa to jednak zasługi Trybunału w oddzieleniu państwa od religii.


Problematyczne orzeczenia Trybunału

Decyzja Trybunału w sprawie Cha’are Shalom Ve Tsedek przeciwko Francji w 2000 roku - przyznająca rację rządowi i jednocześnie stawiająca zdrowie publiczne ponad wolnością religijną - otworzyła drogę do kolejnych orzeczeń, podcinających wolność demonstrowania wierzeń religijnych w sferze publicznej. Stronniczość, uprzedzenie i dyskrymianacja skumulowały się w sprawie Leyla Sahin przeciwko Turcji. Sąd podtrzymał zakaz noszenia tradycyjnych chust islamskich na tureckich uniwersytetach uzasadniając to ochroną przed wywieraniem nacisku na tych studentów, którzy nie praktykują Islamu. W ten sposób - zdaniem Kaneva - hijaby zostały zrównane z fundamentalizmem. Innym przypadkiem przesiąkniętym uprzedzeniem była sprawa Rafeh Partisi przeciwko Turcji, kiedy jednej z partii politycznych zabroniono przecho wywania fundamentalistycznych islamskich wierzeń w imię zasad demokracji. Prelegent stwierdził, że nie ma w Islamie niczego, co byłoby niekompatybilne z demokracją.

Podsumowując Krastev stwierdził, że prawa człowieka powinny być rozważane i w pozytywnym, i w negatywnym świetle, ponieważ nie tylko fora, na których wyrażane są islamskie przekonania, ale także standardy wyznaczane przez prawa człowieka mogą potrzebować reform.

Sara Silvestri dokonała analizy stosunków wspólnot muzułmańskich z rządami państw Unii, które zmierzają w praktyce do jednego punktu. Jest to najbardziej widoczne w powołaniu instytucji Komisji Islamskiej stanowiącej miejsce rozmów rządów i społeczności muzułmańskich. Zmierzanie tą drogą prowadzi do normalizacji stosunków na osi państwo-kościół. Udomowienie Islamu wynika z podwójnej potrzeby: dopuszczenia Muzułmanów do takiej drogi konsulatacji, jaką mają pozostałe grupy w społeczeństwie oraz zmarginalizowanie czynników ekstremalnych. Niemniej jednak to rozwiązanie nie przyjęło się wszędzie jednakowo gładko z racji fragmentaryzacji Islamu, przynajmniej w wersji europejskiej, oraz niehierarchiczności tej religii. Stąd wyzwaniem dla UE byłoby wstąpienie w jej szeregi Bułgarii.

Strona główna
2005-12-10