Religia, kultura, różnorodność i tolerancja a kształt nowej Europy



„Liberalne społeczeństwo zachodu będzie zagrożone do momentu aż zacznie słuchać nauk Kościoła”, stwierdził arcybiskup Canterbury, Dr. Rowan Williams na spotkaniu organizowanym przez EPC we współpracy z King Baudouin Foundation. Dodał, że nie pragnie powrotu dni w których to religia określała kształt sfery publicznej, ale życie polityczne powinno toczyć się w oparciu o chrześcijańską tradycję. Alternatywą do takiego modelu może być jedynie „tyrania masowej świeckości”.

Oświeceniowy liberalizm nie może stanowić jedynie słusznego systemu światopoglądowego europejskiej inteligencji. Dr Williams ostrzegał, że: “Nie rozumiemy w pełni swojej sytuacji jeśli twierdzimy, że aktualne problemy z jakimi boryka się świat, są skutkiem konfliktu totalitarnej kultury religijnej (Islam) i jedynie „demokratycznego” systemu racjonalnej neutralności.”

Arcybiskup Canterbury zauważył, że debata dotycząca przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej sprawiła, że odżyły obawy dotyczące historycznie chrześcijańskiej tożsamości Europy. Równocześnie jednak pojawiła się obawa dotycząca dominacji jednej siły na arenie międzynarodowej. Obywatele zachodu są świadomi groźnej i wewnętrznie podzielonej, konkurencji w postaci świata Islamu. W związku z tym rozgorzała dyskusja dotycząca możliwie najlepszego sposobu odpowiedzi na tę obecność poza i wewnątrz własnych granic.

Pozostające w domniemaniu prawo oświeceniowego liberalizmu – “oczywistego wyznania rozsądnych ludzi” – by określać porządek dla reszty świata zostało zakwestionowane. Jednak większość amerykańskiej prawicy oraz europejska lewica nadal określają swoje poglądy - jako „neutralne wierzenia inteligentnych istot ludzkich”.

W historii zachodniej Europy, mieszanka prawa zwyczajowego, kościelnego i wywodzącego się z tradycji romańskiej - prawa cywilnego – skutkowała sytuacją w której władza polityczna stawała się obszarem wewnętrznej równowagi. Władza monarsza w Europie nigdy nie była konsekwentnie traktowana jako święta: siła polityczna czerpała z prawa i Słowa Bożego, a Kościół miewał prawo do jej kwestionowania. Stanowiło to podstawowe przekonanie polityczne – w odróżnieniu od teologicznego czy społecznego liberalizmu.

“Europa jest tym czym jest ze względu na swoją chrześcijańską historię” stwierdził arcybiskup. Liberalizm i zachodnia nowoczesność, są zagrożone w sytuacji gdy nie jest rozpoznawana rola chrześcijańskiej społeczności. Bez woli wsłuchiwania się w kwestie podejmowane przez Kościół, społeczeństwo liberalne staje przed niebezpieczeństwem deliberalizacji.

“Obecność Kościoła sprowadza się do uporczywego zadawania pytań dotyczących odpowiedzialności i priorytetów państwa” - zauważył arcybiskup, dodając, że aktualnie Kościół postrzegany jest jako wróg, którego należy przezwyciężyć lub ciało prywatne, naturalnie wykluczane z debaty publicznej. W ten sposób liberalna nowoczesność przekształca się w kolejną pseudo-religię.

Strona główna
2005-11-14